Wartości to oceny jakie nadajemy różnym rzeczom (przedmiotom, ideom itd.)
xtt
Posted październik 26, 2009 at 3:23 po południu
Wartości to moje przekonania o tym co dobre – złe; lepsze – gorsze
kris
Posted październik 27, 2009 at 4:34 po południu
Możemy mowić o wartościach indywidualnych (subiektywnych) i bardziej obiektywnych (społecznych, narodowych, uniwersalnych)
tom
Posted październik 28, 2009 at 12:49 po południu
Za wartościowe uważamy to co nasz mózg interpretuje jako przyjemne. To co interpretuje jako nieprzyjemne ma wartość ujemną. I tak na szczycie hierarchii wartości stoi to o czym myślimy, że jest najprzyjemniejsze, poprzez mniej przyjemne, obojętne, aż do najbardziej nieprzyjemnych.
tom
Posted październik 28, 2009 at 12:51 po południu
Nasze wartości zmieniają się wraz z naszym rozwojem – ewoluują razem z nami. Gdy jesteśmy dziećmi kilogram lodów jest prawie na szczycie hierarchii wartości; podczas gdy w wieku dorosłym ten sam kilogram lodów może (np. dla modelki) stać się anty wartością.
tom
Posted październik 28, 2009 at 1:00 po południu
Na Wartość danej rzeczy wpływa nie tylko pierwotna korzyść (przyjemność ze zjedzenia kilograma lodów) ale również wszystkie konsekwencje, które z tego wynikają (np ból brzucha dnia następnego, czy przybranie na wadze).
Zatem pojmowanie przez nas wartości (to co stawiamy na szczycie ich hierarchii) jest zależne od poziomu naszej samoświadomości i wraz z jej rozwojem nasze indywidualne wartości coraz bardziej przemieniają się w uniwersalne, nadrzędne wartości.
tom
Posted październik 28, 2009 at 1:33 po południu
Odkrycie, czy też/raczej własne zrozumienie tych nadrzędnych wartości oraz ich dalsze doskonalenie jest zasadniczym elementem własnego Rozwoju. Samorozwój (osiąganie wyżyn samoświadomości) jest z kolei celem naszego istnienia.
tom
Posted październik 28, 2009 at 1:47 po południu
Wartościowanie jest procesem, który towarzyszy nam nieustannie. Cokolwiek widząc, słysząc, czując, smakując, wąchając czy doświadczając – poddajemy ocenie, przypisujemy poziom przyjemności (bądź nie przyjemności). Proces ten działa w naszej podświadomości w każdej sekundzie, nawet podczas snu. Wartościowanie jest niczym innym jak popularnym “układaniem w głowie”.
Wartościujemy nie tylko rzeczy ze świata materii ale również nasze wyobrażenia rzeczy ze świata duchowego. Tworzymy w ten sposób jeden spójny obraz (hierarchię) naszych wartości, który określa to kim jesteśmy … znacznie lepiej niż nasze wspomnienia, wierzenia, uwarunkowania i doświadczenia, które wpływają na to jedynie pośrednio – kształtując hierarchię a wręcz cały system naszych wartości.
tom
Posted październik 28, 2009 at 1:48 po południu
def: Hierarchia wartości – to nasze wartości poukładanie od najważniejszych porzez obojętne do najbardziej negatywnych.
tom
Posted październik 28, 2009 at 2:43 po południu
Istenieje dziś sporo definicji i klasyfikacji wartości np. ujęcie Schelera – przy czym dla wartości hedonistycznych Sheler ogranicza się jedynie do pierwotnej korzyści – nie zaś jak my tutaj rozszerzamy do sumy pierwotnych korzyści i wtórnych konsekwencji (w tym jako jednej z nich wpływu otoczenia np. “co pomyśli sąsiad?”). Osobiście jednak uważam, że wszelakie podziały, klasyfikacje jedynie zaciemniają i niepotrzebnie komplikują rozumienie rzeczy tak prostej i pięknej jak Wartości.
Ala
Posted październik 28, 2009 at 2:46 po południu
Czyli, jak rozumiem, to co cenimy wyżej, na czym nam bardziej zależy – jest dla nas bardziej wartościowe, czyli prezentuje większą Wartość od innych mniejszych wartości.
Kathy
Posted październik 28, 2009 at 3:27 po południu
Czy mamy jedną hierarchię wartości czy wiele różnych?
np. w kontekscie wyboru czegoś do picia, czy wyboru samochodu, albo sposobu odpowiedzi na kłopotliwe pytanie, czy postąpienia w dnej sytuacji biznesowej.
Możemy również patrzeć, że mamy osobną hierarchię dla osobistych wartości a inną dla wartości społecznych i jeszcze inną dla kulturowych.
Myślę jednak, że że to cały czas ten sam zbiór wartości – który w zależności w jakim kontekście na niego patrzymy – różnie wygląda. To trochę jakby patrzeć na tą samą osobę raz z przodu, raz z boku, a raz z góry.
Mariusz
Posted październik 28, 2009 at 3:33 po południu
Myślę jednak, że że to cały czas ten sam zbiór wartości – który w zależności w jakim kontekście na niego patrzymy – różnie wygląda.
Czyli wartości to jak rekordy w bazie danych, która w zależności od tego jak ją odpytamy (co damy filtrze “where”) zwróci inny zestaw rekordów. Ale baza jest jedna.
tom
Posted październik 28, 2009 at 3:41 po południu
Odbierane przez nas czynniki zewnętrzne plus własna refleksja kształtują nasze wartości (to kim jesteśmy). Te z kolei decydują o naszych działaniach i sposobie w jaki my oddziałujemy na otoczenie. Obecne Otoczenie + Refleksja -> (Moje Wartości = JA) -> Nowe Otoczenie (czyli szybka recepta jak uczynić świat lepszym)
andrew
Posted październik 28, 2009 at 6:27 po południu
Wartości to rzeczy, które cenimy wyżej od innych (mniejszych wartości, czy anty-wartości).
(nie na zasadzie Tak-Nie; ale w pełnym zakresie pomiędzy 1 a -1)
(rzeczy to zaś wszystkie obiekty materialne czy niematerialne – przedmioty, przekonania, idee, wierzenia, instytucje, symbole itp. itd.)
zena
Posted październik 29, 2009 at 5:35 po południu
Wartości to nie rzeczy. Rzeczy same w sobie są neutralne / obojętne (ani dobre ani złe; ani wartościowe ani niewartościowe). To nasze postrzeganie ich nadaje im wartość (wartość dla danej osoby) – w momencie postrzegania ich przez świadomość powstaje wartość. Oglądając świat wartościujemy go.
Pytanie
Posted listopad 9, 2009 at 3:56 po południu
Co zatem jest “naturą człowieka”?
Jego wartości? Jego podświadomość? Jego świadomość?
tom
Posted listopad 11, 2009 at 5:45 po południu
Wartościowania dokonuje podświadomość (to co wywołuje większą sumaryczną przyjemność w mózgu – uznajemy za bardziej wartościowe). To podświadomość jest nośnikiem, naczyniem w którym trzymamy informacje o tym jaką wartość przypisujemy danej rzeczy jak również to podświadomość decyduje o naszych działaniach. Świadomość jest natomiast tym co potrafi przeprogramować podświadomość.
Alina
Posted listopad 16, 2009 at 7:41 po południu
Czy to raczej nie jest jednak tak, że to świadomość decyduje o tym co robimy?
tom
Posted listopad 19, 2009 at 7:31 po południu
To oczywiście zależy od znaczenia słowa świadomość – rzecz w samym znaczeniu, a nie w nazwie.
Przyjmując powszechne przekonanie (w zasadniczej mierze wg mnie prawdziwe), że zwierzęta nie są świadome – łatwo sobie zobrazować to wszystko co potrafi człowiek a nie potrafi szympans i nadać temu etykietkę Świadomość.
tom
Posted listopad 19, 2009 at 7:37 po południu
Zatem wszystko co służy przedłużaniu gatunku nie jest objawem Świadomości. Zdobywanie pożywienia, potrzebnych dóbr materialnych, wypoczynek, rozmnażanie … jest to funkcja niższej świadomości – nazwijmy ją Podświadomością.
Wartości to sposób w jaki patrzymy na świat
Wartości to oceny jakie nadajemy różnym rzeczom (przedmiotom, ideom itd.)
Wartości to moje przekonania o tym co dobre – złe; lepsze – gorsze
Możemy mowić o wartościach indywidualnych (subiektywnych) i bardziej obiektywnych (społecznych, narodowych, uniwersalnych)
Za wartościowe uważamy to co nasz mózg interpretuje jako przyjemne. To co interpretuje jako nieprzyjemne ma wartość ujemną. I tak na szczycie hierarchii wartości stoi to o czym myślimy, że jest najprzyjemniejsze, poprzez mniej przyjemne, obojętne, aż do najbardziej nieprzyjemnych.
Nasze wartości zmieniają się wraz z naszym rozwojem – ewoluują razem z nami. Gdy jesteśmy dziećmi kilogram lodów jest prawie na szczycie hierarchii wartości; podczas gdy w wieku dorosłym ten sam kilogram lodów może (np. dla modelki) stać się anty wartością.
Na Wartość danej rzeczy wpływa nie tylko pierwotna korzyść (przyjemność ze zjedzenia kilograma lodów) ale również wszystkie konsekwencje, które z tego wynikają (np ból brzucha dnia następnego, czy przybranie na wadze).
Zatem pojmowanie przez nas wartości (to co stawiamy na szczycie ich hierarchii) jest zależne od poziomu naszej samoświadomości i wraz z jej rozwojem nasze indywidualne wartości coraz bardziej przemieniają się w uniwersalne, nadrzędne wartości.
Odkrycie, czy też/raczej własne zrozumienie tych nadrzędnych wartości oraz ich dalsze doskonalenie jest zasadniczym elementem własnego Rozwoju. Samorozwój (osiąganie wyżyn samoświadomości) jest z kolei celem naszego istnienia.
Wartościowanie jest procesem, który towarzyszy nam nieustannie. Cokolwiek widząc, słysząc, czując, smakując, wąchając czy doświadczając – poddajemy ocenie, przypisujemy poziom przyjemności (bądź nie przyjemności). Proces ten działa w naszej podświadomości w każdej sekundzie, nawet podczas snu. Wartościowanie jest niczym innym jak popularnym “układaniem w głowie”.
Wartościujemy nie tylko rzeczy ze świata materii ale również nasze wyobrażenia rzeczy ze świata duchowego. Tworzymy w ten sposób jeden spójny obraz (hierarchię) naszych wartości, który określa to kim jesteśmy … znacznie lepiej niż nasze wspomnienia, wierzenia, uwarunkowania i doświadczenia, które wpływają na to jedynie pośrednio – kształtując hierarchię a wręcz cały system naszych wartości.
def: Hierarchia wartości – to nasze wartości poukładanie od najważniejszych porzez obojętne do najbardziej negatywnych.
Istenieje dziś sporo definicji i klasyfikacji wartości np. ujęcie Schelera – przy czym dla wartości hedonistycznych Sheler ogranicza się jedynie do pierwotnej korzyści – nie zaś jak my tutaj rozszerzamy do sumy pierwotnych korzyści i wtórnych konsekwencji (w tym jako jednej z nich wpływu otoczenia np. “co pomyśli sąsiad?”). Osobiście jednak uważam, że wszelakie podziały, klasyfikacje jedynie zaciemniają i niepotrzebnie komplikują rozumienie rzeczy tak prostej i pięknej jak Wartości.
Czyli, jak rozumiem, to co cenimy wyżej, na czym nam bardziej zależy – jest dla nas bardziej wartościowe, czyli prezentuje większą Wartość od innych mniejszych wartości.
Czy mamy jedną hierarchię wartości czy wiele różnych?
np. w kontekscie wyboru czegoś do picia, czy wyboru samochodu, albo sposobu odpowiedzi na kłopotliwe pytanie, czy postąpienia w dnej sytuacji biznesowej.
Możemy również patrzeć, że mamy osobną hierarchię dla osobistych wartości a inną dla wartości społecznych i jeszcze inną dla kulturowych.
Myślę jednak, że że to cały czas ten sam zbiór wartości – który w zależności w jakim kontekście na niego patrzymy – różnie wygląda. To trochę jakby patrzeć na tą samą osobę raz z przodu, raz z boku, a raz z góry.
Czyli wartości to jak rekordy w bazie danych, która w zależności od tego jak ją odpytamy (co damy filtrze “where”) zwróci inny zestaw rekordów. Ale baza jest jedna.
Odbierane przez nas czynniki zewnętrzne plus własna refleksja kształtują nasze wartości (to kim jesteśmy). Te z kolei decydują o naszych działaniach i sposobie w jaki my oddziałujemy na otoczenie.
Obecne Otoczenie + Refleksja -> (Moje Wartości = JA) -> Nowe Otoczenie (czyli szybka recepta jak uczynić świat lepszym)
Wartości to rzeczy, które cenimy wyżej od innych (mniejszych wartości, czy anty-wartości).
(nie na zasadzie Tak-Nie; ale w pełnym zakresie pomiędzy 1 a -1)
(rzeczy to zaś wszystkie obiekty materialne czy niematerialne – przedmioty, przekonania, idee, wierzenia, instytucje, symbole itp. itd.)
Wartości to nie rzeczy. Rzeczy same w sobie są neutralne / obojętne (ani dobre ani złe; ani wartościowe ani niewartościowe). To nasze postrzeganie ich nadaje im wartość (wartość dla danej osoby) – w momencie postrzegania ich przez świadomość powstaje wartość. Oglądając świat wartościujemy go.
Co zatem jest “naturą człowieka”?
Jego wartości? Jego podświadomość? Jego świadomość?
Wartościowania dokonuje podświadomość (to co wywołuje większą sumaryczną przyjemność w mózgu – uznajemy za bardziej wartościowe). To podświadomość jest nośnikiem, naczyniem w którym trzymamy informacje o tym jaką wartość przypisujemy danej rzeczy jak również to podświadomość decyduje o naszych działaniach. Świadomość jest natomiast tym co potrafi przeprogramować podświadomość.
Czy to raczej nie jest jednak tak, że to świadomość decyduje o tym co robimy?
To oczywiście zależy od znaczenia słowa świadomość – rzecz w samym znaczeniu, a nie w nazwie.
Przyjmując powszechne przekonanie (w zasadniczej mierze wg mnie prawdziwe), że zwierzęta nie są świadome – łatwo sobie zobrazować to wszystko co potrafi człowiek a nie potrafi szympans i nadać temu etykietkę Świadomość.
Zatem wszystko co służy przedłużaniu gatunku nie jest objawem Świadomości. Zdobywanie pożywienia, potrzebnych dóbr materialnych, wypoczynek, rozmnażanie … jest to funkcja niższej świadomości – nazwijmy ją Podświadomością.
polecam http://zenforest.wordpress.com/2008/11/23/podswiadomosc-swiadomosc-i-nadswiadomosc-wg-huny/